Pożegnania 30. czerwca 2008 22:39:00

Dlaczego pożegnania są takie trudne? Powinno się pomachać na pa pa i bez cienia żalu iść w swoją stronę. A tymczasem idąc w swoją stronę ocierałam łzy. To tylko trzy miesiące, które miały być moją ucieczką od uczuć do Ciebie. Trzy miesiące, w trakcie których miałam zacząć układać sobie świat u Jego boku.... Ostatnio tak mocno mnie przytulałeś, gdy byliśmy jeszcze razem... mimo że już dawno powiedziałam "trzymaj się", nie puszczałeś... Nasze usta minęły się o milimetry... Żałuję, że się minęły... Wiem jak bardzo będę tęsknić... Za Tobą. Bo tylko Ciebie kocham i kochać będę zawsze... W końcu znamy siebie, jak nikt.... A teraz długie tygodnie telefonów, maili, smsów... Ciekawe, czy ta rozłąka przypadkiem nie zbliży nas do siebie....? 


spotless_mind

Komentarze (0) ||0|| /comments/pozegnania
slowa kluczowe:
kategorie: wyczytane z oczu... 10. czerwca 2008 23:08:00

Żeby to było takie proste. Przewrócić kartkę i zacząć wszystko od nowa, nie oglądając się wstecz. I udawało mi się to nawet... A jeśli nie udawało to znaczy, że jestem dobrą aktorką, a maska, którą przybrałam pasuje doskonale... Niestety powoli wszystko wraca. W każdym Twoim uśmiechu, w każdym słowie, w każdej chwili, którą spędzamy razem.. Ale skoro tak mnie dobrze znałeś, bo znałeś, jak nikt, to czy Ty czasem tego nie widzisz?Wolałabym nie... Dziś coś we mnie pękło. Powiedziałeś, że spędzanie ze mną czasu i to, że tyle dla Ciebie robie jest Ci bardzo potrzebne. Powiedziałeś jeszcze, że smutno Ci, a nie wiesz dlaczego... Ze tyle mam na głowie, a upiekłam dla Ciebie te obiecane ciasteczka, po to tylko, żeby Ci zrobić przyjemność, że to "taaaaaaaaaakie miłe dla Ciebie"... Wiesz, czasem widzę w Twoich oczach to, co zawsze, gdy patrzyłeś  na mnie WTEDY.. Mylę się? W końcu ja też Cię kiedyś znałam jak nikt....


spotless_mind

Komentarze (0) ||0|| /comments/wyczytane-z-oczu
slowa kluczowe:
kategorie: zazdrość. 05. czerwca 2008 18:27:00

"Dajesz mi niepokorne myśli i niepokoje, tyle ich wciąż masz..."

Nosowska / Przemyk

Moja zazdrość mnie niszczy.. Jakąś cechę jedynaczki muszę przecież mieć... Gdy byliśmy razem, tłumaczyłam sobie, że to przez syndrom zdradzanej kobiety. A teraz szlag mnie trafia, kiedy M. mizdrzy się do Ciebie i chce być taaaaaaaaka fajna... Mam ochotę ją rozszarpać i nie ukrywam tego. Robi z siebie idiotkę, bo  Ty jesteś jednym z tego procenta mężczyzn, któy nie łapie się na głupie uśmieszki i dwuznaczne teksty.... Na szczęście.

Tak, wiem. Rozstaliśmy się i nie mam prawa... Mam prawo. Prawo Zakochanej Kobiety... Wierz mi, że wolałabym Cię nie kochać wcale. Kiedyś mnie to zniszczy, zgubi...

Gdyby ktoś znał lekarstwo na miłość, proszę o podpowiedź.


spotless_mind

Komentarze (0) ||0|| /comments/zazdrosc
slowa kluczowe:
kategorie: aktoreczka 29. maja 2008 16:23:00

Ty chyba rzeczywiście powinnaś zdawać do szkoły aktorskiej. Minęłaś się z powołaniem. I nie chodzi tu tylko o Twoje 'parcie na szkło', ale przede wszystkim o wybitne zdolności aktorskie.. płacz na zawołanie, kwiecista mowa, robienie ze mnie potwora... Twoim przyjaciołom nie wolno być ze mną, bo oni są "twoi"..to Twój orszak, który ma klękać, ilekroć księżniczka tupnie nóżką. Jestem dla Ciebie zbyt silna. Zagroziłam Twojej pozycji, więc mnie eliminujesz najbardziej paskudnymi środkami. Udaje Ci się. Niszczysz mnie psychicznie. I masz,co chciałaś. Zostawię ich... Ja sobie poradzę. Nie będę jęczeć, że mi tak źle i błagać ich o chwilę uwagi. Po prostu odejdę. Nie będziesz mnie niszczyć i nareszcie będziesz szczęśliwa. Z dzisiejszym dniem skończyło się wszystko... Żałuję, że Twoim rodzicom nikt  nie przeszkadzał w beztroskim wychowywaniu Ciebie. Stworzyli potwora... Jedyne, co mnie teraz pociesza, to stare, mądre słowa: "wszystko, co robisz, wróci kiedyś do Ciebie". W Twoim przypadku - oby wróciło z procentem...


spotless_mind

Komentarze (0) ||0|| /comments/aktoreczka
slowa kluczowe:
kategorie: Przedstawienie musi trwać... 28. maja 2008 18:40:00

A miała być taka wspaniała przyjaźń.. To, co nas połączyło, było dla mnie jak sen. Zaczynałam zdanie, a Ty kończyłeś je za mnie. Lubiliśmy te same filmy,książki, muzykę, lody miętowe z czekoladą i paszteciki tylko z serem, sok porzeczkowy.. Łączyły nas rzeczy poważne i te wszystkie drobiazgi. Wiedziałam, że z Tobą mogę rozmawiać o wszystkim i zawsze.. Nocne rozmowy zbliżały nas do siebie, ale ja wciąż nie chciałam wierzyć, że z Twojej strony to coś więcej... Spędzaliśmy ze sobą bardzo dużo czasu.. Dzięki spacerom z Tobą odkryłam, że nasze miasto jest piękne nawet nocą.. I wtedy zapytałeś mnie, czego ja oczekuje po naszej znajomości. Źle się wtedy zrozumieliśmy, ale w końcu zdecydowaliśmy. Chciałeś, bym nauczyła Cię kochać..choć ostrzegłeś, że możesz nie podołać.. Zaryzykowałam. To był najpiękniejszy miesiąc w moim życiu. Tyle krzywd przecież zaznałam, a tu nagle ktoś potrafi mnie szanować, dbać o mnie... Rozkwitłam jak kwiat, uwierzyłam w siebie..przecież zawsze mówiłeś, że zasługuję na to, co najlepsze... Nikt nie dał mi tyle szczęścia, zawsze były tylko kłamstwa, płacz i ból.. W końcu uwierzyłam, że też mogę mieć swoją małą krainę szczęścia... I kiedy to wypowiedziałam, czar prysł. Nagle powiedziałeś, że nie umiesz mnie pokochać, że przez chwilę Ci się wydawało, że to to, ale pomyliłeś się, żenie chcesz mnie okłamywać, udawać czegoś, ranić mnie..że jesteś egoistą i nie potrzebujesz do szczęścia drugiej osoby. Byłeś głuchy na moje prośby..Poddałam się. Nie mogłam zrozumieć Twoich słów, nadal nie mogę. Wszyscy Twoi przyjaciele mówili, że nigdy Cię takim nie widzieli,że przy mnie się zmieniasz, ożyłeś... Obiecałam Ci ratować tę przyjaźń. Jestem świetną aktorką... Z każdym dniem upewniam się co do tego, że Cię kocham. Dałeś mi nowy świat, odkryłeś nową mnie... Ktoś mi to zabrał... Nie wiem, ile jeszcze starczy mi sił, by patrzeć jak Twoje życie toczy się beze mnie... Ostatnio powiedziałeś, że jestem Ci potrzebna, że nie pozwolisz mi odejść ze swojego życia. Ale uciekasz, ilekroć wykonuję w Twoim kierunku ciepły gest, jakbyś się czegoś bał... Mówisz: "nie rozczulaj się nade mną"..a wiesz, że ja nie umiem inaczej... wiem, że mnie wspierasz na tyle, ile jesteś w stanie. Ale niedługo zabraknie mi sił by dalej grać tę swoją rolę....


spotless_mind

Komentarze (1) ||1|| /comments/przedstawienie-musi-trwac
slowa kluczowe:
kategorie:

Ksiega


Brak linków
Brak kategorii


Made by Palurien
for elf site
Picture by NN


lalka-barbi | blonde | sweet-angel | dziewczyna-szamana-1 | aicha | Mailing